<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>szymunio.pl - wszystko po troszku &#187; adaptacje</title>
	<atom:link href="http://www.szymunio.pl/category/teatrzyk/adaptacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.szymunio.pl</link>
	<description>krzyżówki religijne oraz proza, dramat i poezja, czyli wszystkiego po troszku - zapraszam</description>
	<lastBuildDate>Sat, 21 Apr 2012 13:41:02 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Niemiec</title>
		<link>http://www.szymunio.pl/2009/12/13/niemiec/</link>
		<comments>http://www.szymunio.pl/2009/12/13/niemiec/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 11:56:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymunio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teatrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[adaptacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szymunio.pl/?p=585</guid>
		<description><![CDATA[Kompilacja fragmentów utworów Saint ? Exupery?ego
 
N I E M I E C
 
 
Exupery:        To pewno sen. Jestem w szkole. Mam piętnaście lat. Cierpliwie rozwiązuję zadanie z geometrii. Od czasu do czasu pogrążam się głębiej w marzenia i spoglądam przez okno. Jestem roztargnionym uczniem? Z jaką radością zamykam się w tym chronionym dzieciństwie?Wiem, że na ogół chłopcy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kompilacja fragmentów utworów Saint ? Exupery?ego</p>
<p> </p>
<p align="center"><strong>N I E M I E C</strong></p>
<p align="center"><strong> </strong></p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        To pewno sen. Jestem w szkole. Mam piętnaście lat. Cierpliwie rozwiązuję zadanie z geometrii. Od czasu do czasu pogrążam się głębiej w marzenia i spoglądam przez okno. Jestem roztargnionym uczniem? Z jaką radością zamykam się w tym chronionym dzieciństwie?Wiem, że na ogół chłopcy w wieku szkolnym nie boją się wejścia w życie. Przeciwnie drżą z niecierpliwości. Cierpienia, niebezpieczeństwa, gorycze życia dojrzałego nie onieśmielają ich. Ale ja jestem dziwnym uczniem. Jestem uczniem, który zdaje sobie sprawę z własnego szczęścia i któremu nie spieszy się tak bardzo do zetknięcia z  życiem?</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:</strong>              Exupery! To cholernie głupia misja. Ale w sztabie przywiązują do tego wagę. Dużą wagę? Zależy im na tym?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Słyszę gdakanie kur, bo biuro dowódcy mieści się w fermie, sala odpraw zaś ? w szkole. Nie przeciwstawiałbym lata, dojrzewających owoców, kurcząt przybierających na wadze, rosnących zbóż ? bliskiej śmierci. Nie widzę, w czym spokój lata miałby zaprzeczać śmierci ani dlaczego słodycz natury miałaby być ironią.</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:</strong>              Wziąwszy pod uwagę powyższe okoliczności, niepodobna przesadzić w ocenie niebezpieczeństwa?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Na razie jestem podobny do chrześcijanina opuszczonego przez łaskę. Jeśli dożyję, pójdę nocą przejść się trochę po drodze, która biegnie środkiem wsi, i w ulubionej samotności będę się zastanawiał, dlaczego mam umrzeć? ?Tego, co zrobiłem, możesz mi uwierzyć, nie zrobiłoby nigdy żadne zwierzę?. ? Myślę ciągle o tym zdaniu, najpiękniejszym , jakie znam, zdaniu, które wyznacza miarę człowieka, podnosi go i przywraca prawdziwą hierarchię wartości. Ciało jest tylko narzędziem, ciało jest tylko sługą. I ty Guillaumet, umiałeś również wyrazić dumę z posiadania dobrego narzędzia.</p>
<p> </p>
<p><strong>Guillaumet:</strong>    Bez pożywienia, wyobrażasz sobie chyba, że po dwóch dniach marszu?, serce moje goniło resztkami? I na pionowym zboczu, po którym posuwałem się zawieszony nad próżnią, wydrążając wgłębienia na uchwyty dla rąk, serce zaczęło odmawiać mi posłuszeństwa. Staje, uderza znów. Uderza nierówno. Czuję, że jeśli zatrzyma się o sekundę za długo ? koniec. Bez ruchu wsłuchuję się w siebie. Nigdy, słyszysz, nigdy w samolocie nie czułem się  tak zależny od silnika, jak w ciągu tamtych kilku chwil czułem się zawisły od swego serca. Mówiłem mu: ?Nuże! Jeszcze jeden wysiłek! Postaraj się uderzyć jeszcze??. Ale to było serce w dobrym gatunku. Przystawało i zaczynało bić znowu? Gdybyś wiedział, jak byłem dumny ze swego serca!?.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Gdyby mówiono mu o jego męstwie, Guillaumet wzruszyłby ramionami. Ale zdradą byłoby także chwalić jego skromność. Guillaumet jest poza tą zaletą, właściwą przeciętności. Wzrusza ramionami, bo jest mądry. Wie, że w sercu wydarzeń ludzkich strach umiera. Tylko nieznane przeraża człowieka. Ale dla tego kto stawia mu czoło, ono już nie jest nieznane. Szczególnie jeśli się je obserwuje z tą powagą nie podległą złudzeniu. Męstwo Guillaumeta jest przede wszystkim wynikiem jego prawości. Siedem dni pośród szczytów And. Doszedłeś, przyjacielu.</p>
<p> </p>
<p><strong>Guillaumet:</strong>    Musiałem zatrzymywać się mniej więcej co dwie godziny, żeby rozciąć jeszcze bardziej buty, natrzeć śniegiem nabrzmiałe stopy, albo po prostu dać odpoczynek sercu. Ale w ostatnich dniach zacząłem tracić pamięć. Już dawno byłem w drodze, kiedy nagle zdałem sobie sprawę, że czegoś zapomniałem. Za pierwszym razem była to rękawica, to rzecz poważna na takim mrozie! Położyłem ją przed sobą i wyruszyłem bez niej. Następnie był to zegarek. Potem scyzoryk. Potem kompas. Po każdym odpoczynku stawałem się uboższy?</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Exupery:        </strong>Kochałem Saharę. Spędziłem niejedną noc na terenach zagarniętych przez zbuntowanych Maurów. Budziłem się na tych jasnych przestrzeniach, gdzie wiatr spiętrza fale jak na morzu.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Proszę narysuj mi baranka.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Co takiego?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Narysuj mi baranka.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Ale? Cóż ty tutaj robisz?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Proszę narysuj mi baranka?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Ale ja nie umiem rysować.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  To nic nie szkodzi. Narysuj mi baranka.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego razu wspaniały obrazek w książce opisującej puszczę dziewiczą. Książka nazywała się ?Historie prawdziwe?. Obrazek przedstawiał węża boa, połykającego drapieżne zwierzę. W książce było napisane: ?Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta. Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy, dopóki zdobycz nie zostanie strawiona?. Pod wpływem tych myśli udało mi się za pomocą kredki stworzyć mój pierwszy rysunek. Pokazałem moje dzieło dorosłym i spytałem, czy ich nie przeraża.</p>
<p> </p>
<p><strong>Dorośli:</strong>          Dlaczego kapelusz miałby przerażać?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Mój obrazek nie przedstawiał kapelusza. To był wąż boa, który trawił słonia. Narysowałem następnie przekrój węża, aby dorośli mogli zrozumieć. Im zawsze trzeba tłumaczyć. Wtedy dorośli doradzili mi?</p>
<p> </p>
<p><strong>Dorośli:          </strong>Porzuć rysowanie węży zamkniętych oraz otwartych. Zajmij się raczej geografią, historią, arytmetyką i gramatyką.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        W ten sposób, mając lat sześć, porzuciłem wspaniałą karierę malarską. Zostałem pilotem.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Narysuj mi baranka.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Dobrze więc. Może być taki?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Nie, ten baranek jest już bardzo chory. Zrób innego.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        A ten?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Przyjrzyj się. To nie jest baranek, to baran. On ma rogi.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Ten będzie dobry?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Ten baranek jest za stary. Chcę mieć baranka, który będzie długo żył.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        To jest skrzynka. Baranek, którego chciałeś mieć, jest w środku.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  To jest właśnie to, czego chciałem. Czy myślisz, że trzeba dużo trawy dla tego baranka?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Dlaczego pytasz?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:  </strong>Bo mam mało miejsca?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Na pewno wystarczy. Dałem ci zupełnie małego baranka.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Nie taki znów mały. Zobacz zasnął?</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:              </strong>Jeśli nie ma pan ochoty na to zadanie?, jeśli nie czuje się pan w formie, mogę?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Ależ panie komendancie! Cel jest wielki, kiedy mu się poświęcasz. Lecz cel staje się niski, kiedy robisz sobie z niego tytuł do chwały.</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Panie kapitanie!</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Co takiego?</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Sześć myśliwców przed nami z lewej!</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Trzeba? Trzeba? Chciałbym jednak zdążyć odebrać swoją zapłatę. Chciałbym mieć prawo do miłości. Chciałbym wiedzieć za kogo umieram? Strzelec!</p>
<p> </p>
<p><strong>Strzelec:</strong>         Panie kapitanie?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:        </strong>Słyszeliście? Sześć myśliwców przed nami z lewej!</p>
<p> </p>
<p><strong>Strzelec:</strong>         Tak jest, panie kapitanie!</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Dutertre, zobaczyli nas?</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Zobaczyli. Prują ku nam. Znajdujemy się pięćset metrów nad nimi.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Strzelec, słyszeliście? Przelatujemy pięćset metrów nad nimi. Dutertre, długo jeszcze?</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        ?kilka sekund.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Strzelec, słyszeliście? Za kilka sekund będziemy ich mieli w ogonie. Strzelec! Przechodzą bokiem. Zobaczycie ich za sekundę. Patrzcie!</p>
<p> </p>
<p><strong>Strzelec:</strong>         Nic?, nie widzę. Aha, teraz widać!</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Polują na nas?</p>
<p> </p>
<p><strong>Strzelec:</strong>         Chyba polują.</p>
<p> </p>
<p><strong>Ojciec:</strong>            Wiesz jak wygląda weselna uczta, kiedy odejdą biesiadnicy i kochankowie? O świcie bije w oczy pozostawiony nieład. Stłuczone dzbany, poprzewracane stoły, wygasły żar ? na wszystkich odciśnięty i zakrzepły znak minionego tumultu. Ale odczytując te ślady nie dowiesz się niczego o miłości. Człowiek nieuczony nie dojdzie istoty prawdy, jeśli będzie trzymał i obracał w dłoni księgę Proroka, jeśli zaprzątnie go zarys liter złoto ozdób. Bo istotą nie jest przedmiot próżny treści, ale mądrość Boża. Tak jak istotą świecy nie jest wosk, choć on zostawia ślady, ale jej światło.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Tej nocy?, wiesz?, nie przychodź?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Nie opuszczę cię.</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Będę robił wrażenie cierpiącego?, będę wyglądał tak, jakbym umierał. O, tak! Nie przychodź patrzeć na to, nie warto.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Dutertre?! Dutertre?!</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:        </strong>Panie kapitanie?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Nie?, już nic.</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Co się stało , panie kapitanie?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Nic? Myślałem, że?</p>
<p> </p>
<p><strong>Mały Książę:</strong>  Gdy popatrzysz nocą w niebo, wszystkie gwiazdy będą się śmiały do ciebie, ponieważ ja będę mieszkał i śmiał się na jednej z nich. Twoje gwiazdy będą się śmiały. Będziesz zawsze mym przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czas otwierał okno ? ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: ?Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu?.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        W Europie są setki milionów ludzi, których życie nie ma sensu i którzy by chcieli się do człowieczeństwa urodzić. Przemysł wyrwał ich z gleby języka chłopskich generacji i zamknął w olbrzymich gettach podobnych do bocznic kolejowych zapchanych rzędami ciemnych wagonów. Uwięzieni w głębi miast robotniczych, chcieliby się obudzić. Są także inni, uwięzieni w trybach swoich zawodów, pozbawieni radości pioniera, radości klasztoru, radości uczonego. Sądzono, że aby ich podnieść wzwyż, wystarczy ich ubierać, żywić i zaspokajać wszystkie ich potrzeby. Daje im się wykształcenie, ale nie daje kultury.</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Panie kapitanie, oni nadal za nami lecą!</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Wspinają się ostro?</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Nie wiem? Zdaje się, że nie ? Nie! Co pan decyduje, kapitanie?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Tu nie ma nic do decydowania. To już sprawa tylko Pana Boga. Jeśli położę maszynę w skręt, skrócę odległość, jaka mas dzieli. Ponieważ lecimy w słońce, a na dużej wysokości niepodobna wznieść się pięćset metrów nie zostając parę kilometrów w tyle za zwierzyną, możliwe, że zanim wznieśliby się na naszą wysokość i odzyskali poprzednią szybkość ? zgubiliby nas w słońcu. Strzelec bez zmian?</p>
<p> </p>
<p><strong>Strzelec:</strong>         Bez zmian.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        W rzeczywistości jestem o wiele mniej zdenerwowany podczas tej akcji, która przecież skazuje mnie na nonsensowne oczekiwanie, niż w czasie ubierania się przed lotem. Ogarnia mnie coś w rodzaju gniewu. Gniewu dobroczynnego. Strzelec, zgubimy ich?</p>
<p> </p>
<p><strong>Strzelec:</strong>         Chyba tak. Tak, panie kapitanie. Oni rezygnują.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Niepokój jest wywołany utratą właściwej osobowości. Jeżeli czekam na wiadomość, od której zależy moje szczęście lub rozpacz, jestem jak gdyby rzucony w nicość. Dopóki niepewność trzyma mnie w zawieszeniu, moje uczucia i postawy są tylko prowizorycznym przebraniem. Czas przestaje tworzyć, sekunda po sekundzie ? tak jak sprawia, że rośnie drzewo ? moją prawdziwą osobowość, która zamieszka we mnie z powrotem za godzinę. To ?ja? nieznane wychodzi mi na spotkanie z zewnątrz, jak widmo. Wówczas odczuwam niepokój. Zła wiadomość nie wywołuje niepokoju, lecz cierpienie, a to całkiem co innego.</p>
<p> </p>
<p><strong>Dutertre:</strong>        Kurs na południe, panie kapitanie! Lepiej wytracić wysokość nad strefą francuską.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Kiedy patrzę na te czarne drogi, które z tej wysokości mogę już obserwować, rozumiem, czym jest pokój. W czasie pokoju wszystko jest u siebie. Wieczorem chłopi wracają do wsi. Ziarno zsypuje się do spichrza. I złożoną bieliznę układa się w szafie. W godzinach pokoju wszystko jest na swoim miejscu. Wiadomo, gdzie spotkać przyjaciela. Wiadomo również, gdzie będzie się spać tej nocy. Pokój umiera, kiedy rozprzęga się osnowa, kiedy  nic nie ma już swojego miejsca w świecie, kiedy już nie wiadomo, gdzie spotkać człowieka, którego się kocha, kiedy mąż wypływa na morze i stamtąd już nie wraca.</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:</strong>              Exupery! To cholernie głupia misja. Ale w sztabie przywiązują do tego wagę. Dużą wagę?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Rozumiem! Kiedyś, w młodości, czekałem przybycia ukochanej, którą miałem poślubić, a którą wiozła ku mnie karawana wędrująca z tak odległej rubieży, że ludzie w drodze zdążyli się postarzeć. Czyś widział kiedy karawanę, która się zestarzała?</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:</strong>              Wziąwszy pod uwagę powyższe okoliczności, niepodobna przesadzić w ocenie niebezpieczeństwa?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Francja spełniła swoją rolę. Polegała ona na tym, by pozwolić się zgnieść wrogowi i pogrzebać na jakiś czas w milczeniu ? skoro świat wydawał wyrok odmawiając pomocy i nie angażując się w walkę. Kiedy się atakuje, potrzebni są ludzie, którzy by szli na przedzie. Ludzie ci giną prawie zawsze. Ale żeby atak się odbył, konieczna jest ich śmierć. To była nasza rola, ponieważ zgodziliśmy się bez złudzeń, przeciwstawić jednego żołnierza trzem i naszych rolników ? robotnikom. Protestuję przeciwko sądzeniu nas po brzydocie klęski! Czy lotnika, który godzi się na spłonięcie żywcem w powietrzu, będziecie sądzić po ranach od oparzeń? On także zbrzydnie.</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:</strong>         Jeżeli prowadzę wojnę, aby uzyskać pokój, uprawomocniam wojnę. Pokój jest stanem, którego nie osiąga się poprzez wojnę. Jeżeli uwierzę w pokój zdobyty przy pomocy broni i rozbroję się, wówczas zginę. Bowiem pokój mogę ustanowić jedynie wówczas, gdy uprawomocniam pokój.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Mimo to cała ta wojna, poza znaczeniem duchowym, które zadecydowało o jej konieczności dla nas, wydawała nam się, gdyśmy ją prowadzili, dziwną wojną. Nigdy nie wstydziłem się tego określenia. Ledwie wypowiedzieliśmy ją ? nie czując się na siłach sami zaatakować nieprzyjaciela, musieliśmy czekać, aż łaskawie raczy nas unicestwić!</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:</strong>         Zwycięstwo organizuje. Zwycięstwo buduje. I każdy ze wszystkich sił stara się dołożyć swoją cegiełkę. Klęska natomiast zrzuca ludzi w atmosferę chaosu, nudy, a przede wszystkim błahości wszelkich poczynań.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Tymczasem ja kontynuuję mój lot rozpoznawczy z niezmąconą powagą. Lecę w kierunku armii niemieckiej z prędkością ośmiuset kilometrów na godzinę, trzy tysiące pięćset trzydzieści obrotów na minutę. W jakim celu? Ależ to jasne! Żeby ją przestraszyć! Żeby opuściła zajęte terytorium! Ponieważ żądane od nas informacje nie są nikomu potrzebne, jakiż cel może mieć moja misja?</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:</strong>         Jedynie zwycięstwo łączy. Klęska nie tylko oddziela jednych od drugich, ale rozbija ich wewnętrznie.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        ?Dziwna wojna? ? tak nazwano tę wojnę. To my sami nazwaliśmy ją w ten sposób! Ponieważ uważaliśmy ją za taką. Mamy prawo żartować z niej, ile nam się żywnie spodoba, ponosimy bowiem wszystkie jej koszty. Mam prawo żartować z mojej własnej śmierci, jeśli mnie to bawi. Mam prawo lubować się w paradoksach. Dlaczego jeszcze płoną wsie? Dlaczego z niezachwianą pewnością pędzimy ku autentycznej rzeźni?</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:         </strong>Mam dziewiętnaście lat. Dopiero zacząłem życie. Nie chcę umierać.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Mam do tego pełne prawo, ponieważ w tej chwili wiem doskonale, co robię, godzę się na śmierć. Nie na niebezpieczeństwo, nie na walkę, ale na śmierć. Odkryłem wielką prawdę. Wojna nie jest zgodą na niebezpieczeństwo. Ani na walkę. W pewnych okolicznościach jest ona dla walczącego żołnierza po prostu i dosłownie zgodą na śmierć. Pokoju nie można narzucić. Jeśli chcę tylko pokonać wroga, buduję jego wrogość i urazę. Wielkość jest tylko w nawracaniu, a nawracać kogoś to brać od niego. To dawać każdemu szatę, która mu przystoi, aby czuł się w niej dobrze. I każdemu taką samą szatę.</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:</strong>              Exupery, to cholernie głupia misja. Ale w sztabie przywiązują do tego wagę?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Tak, wiem. Przecież mnie pan komendant zna.</p>
<p> </p>
<p><strong>Alias:              </strong>Zależy im na tym.</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:        </strong>Rozumiem. Zbudować pokój to zbudować szopę tak wielką, żeby mogło w niej sypiać całe stado. Pałac tak wielki, żeby się w nim spotkali wszyscy ludzie i żeby pomieścili w nim cały swój dobytek.</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:</strong>         Mam dziewiętnaście lat. Jestem jeszcze młody. Dlaczego mam umrzeć?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Zmarły, jeżeli czci się jego pamięć, staje się cenniejszym i potężniejszym niż człowiek żywy.</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:</strong>         Tak, ale?</p>
<p> </p>
<p><strong>Exupery:</strong>        Kto odrzuca śmieć, odrzuca życie. Umiera się jedynie za to, czym można żyć.</p>
<p> </p>
<p><strong>Niemiec:</strong>         Mam dziewiętnaście lat.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Exupery:        </strong>Nie bój się. W obliczu niebezpieczeństwa ciało traci swą wartość i zarazem znika jego kult. Człowiek przestaje interesować się sobą. Ważne jest tylko to, czemu służy. Jeżeli umrze, nie oddzieli się, lecz połączy. Nie zgubi się, lecz odnajdzie. I nie jest to bynajmniej pobożne życzenie moralisty. Dlatego dziś nie twoja kolej, chłopcze. Słyszysz? Nie twoja kolej!&#8230;</p>
<p> <strong>K O N I E C</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szymunio.pl/2009/12/13/niemiec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mały Książę</title>
		<link>http://www.szymunio.pl/2009/10/30/maly-ksiaze-2/</link>
		<comments>http://www.szymunio.pl/2009/10/30/maly-ksiaze-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 09:29:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymunio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teatrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[adaptacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szymunio.pl/?p=525</guid>
		<description><![CDATA[Mały Książę!
 
/na scenie znajduje się tylko Exupery/
Exupery: Nazywam się Saint-Exupery. Urodziłem się 29 czerwca 1900 roku w Lyonie. W młodości studiowałem architekturę, jednak po odbyciu służby wojskowej w lotnictwie obrałem zawód pilota, i w 1926 roku rozpocząłem pracę w towarzystwie lotniczym. Latałem między Francją a Afryką. Następnie pracowałem w Ameryce Południowej. W trakcie II wojny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><strong>Mały Książę!</strong></p>
<p> </p>
<p><em>/na scenie znajduje się tylko Exupery/</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Nazywam się Saint-Exupery. Urodziłem się 29 czerwca 1900 roku w Lyonie. W młodości studiowałem architekturę, jednak po odbyciu służby wojskowej w lotnictwie obrałem zawód pilota, i w 1926 roku rozpocząłem pracę w towarzystwie lotniczym. Latałem między Francją a Afryką. Następnie pracowałem w Ameryce Południowej. W trakcie II wojny światowej zostałem zestrzelony, a było to 31 lipca 1944 roku. <em>/chwila ciszy/</em> Jednak swojego życia nie poświęciłem tylko lotnictwu. W 1925 roku zadebiutowałem opowiadaniem ?Ucieczka Jakuba Bernis?. Do moich najbardziej znanych utworów należą: ?Ziemia ? planeta ludzi?, ?Poczta na południe? i ?Nocny lot?. Dzisiaj jednak chciałbym opowiedzieć wam o swojej innej książce. Pewnego dnia, a działo się to na pustyni, spotkałem chłopca. Jego widok tu w środku pustyni ogromnie mnie zdziwił. <em>/na scenę wchodzi Mały Książę/</em>. Zacznę jednak od początku. Mały Książę pochodzi z planety niewiele większej od zwykłego domu. W 1909 roku odkrył ją pewien astronom turecki, który swoje odkrycie ogłosił na Międzynarodowym Kongresie Astronomów. Nikt jednak nie chciał mu uwierzyć, ponieważ miał bardzo dziwne ubranie. Gdy po11 latach ogłosił po raz wtóry swoje odkrycie, był już ubrany w elegancki frak. Uwierzył mu cały świat. Tacy bowiem są dorośli.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie: ?W co lubi się bawić? Jaki jest dźwięk jego głosu? Czy zbiera motyle?? Oni was spytają: ?Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile zarabia jego ojciec?? Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu. Jeżeli mówicie dorosłym: ?Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z gołębiami na dachu? ? nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: ?Widziałem dom za 100 tysięcy dolarów?! ? Wtedy krzykną: ?Jaki to piękny dom?!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Chciałbym zacząć tę historię jak zaczyna się baśń. Był pewnego razu Mały Książę, który mieszkał na planecie troszeczkę większej od niego i który bardzo chciał mieć przyjaciela&#8230; . Postanowił więc wyruszyć w podróż. Pierwszą planetą jaką odwiedził była planeta Króla /<em>ukazuje się Król/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Oto poddany!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Widzisz mnie, Panie, przecież po raz pierwszy. W jaki więc sposób mogłeś mnie rozpoznać?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Nie wiedział, że dla królów świat jest bardzo prosty. Wszyscy ludzie są poddanymi.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> <em>/ziewnął/</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Etykieta nie zezwala na ziewanie w obecności króla. Zakazuję ci ziewać.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie mogę się powstrzymać. Odbyłem długą podróż i nie spałem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Wobec tego rozkazuję ci ziewać. Od lat nie widziałem ziewających. Zaciekawia mnie ziewanie. No! Ziewaj jeszcze! To jest rozkaz!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To mnie onieśmiela. Nie mogę więcej.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Wobec tego&#8230; , rozkazuję ci, to ziewać&#8230; , to &#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Królowi bardzo zależało, aby jego autorytet był szanowany. Nie znosił nieposłuszeństwa. Był to monarcha absolutny. Ponieważ jednak był bardzo dobry, dawał rozkazy rozsądne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Jeśli rozkażę generałowi, aby zamienił się w morskiego ptaka, a generał nie wykona tego, to nie będzie wina generała. To będzie moja wina.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Najjaśniejszy Panie, proszę mi wybaczyć moje pytanie &#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Rozkazuję ci pytać!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Najjaśniejszy Panie, kim najjaśniejszy Pan rządzi?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Wszystkim!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Wszystkim?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Tym wszystkim <em>/zatacza ręką przed sobą/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> I gwiazdy najjaśniejszego Pana słuchają?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Oczywiście! Słuchają natychmiast. Nie znoszę nieposłuszeństwa!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Mały Książę zachwycił się taką władzą. Gdyby ją posiadał, mógłby widzieć jednego dnia nie 43, ale 72, nawet 100, nawet 200 zachodów słońca, bez przesuwania krzesełka. A ponieważ był trochę smutny z powodu swej małej opuszczonej planety, ośmielił się prosić króla o łaskę.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Chciałbym zobaczyć zachód słońca. Proszę rozkazać słońcu, aby zaszło.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Jeśli rozkażę generałowi, aby jak motyl przeleciał z jednego kwiatka na drugi, albo rozkażę mu napisać tragedię, albo zmienić się w morskiego ptaka, a generał nie wykona otrzymanego rozkazu, kto z nas nie będzie miał racji: ja czy on?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Jego Królewska mość!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Słusznie. Należy wymagać tego, co można otrzymać. Autorytet opiera się na rozsądku. Jeśli rozkażesz twemu ludowi rzucić się w morze, lud się zbuntuje. Ja mam prawo żądać posłuszeństwa, ponieważ moje rozkazy są rozsądne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Więc jak jest z moim zachodem słońca?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> Będziesz miał swój zachód słońca. Zarządzę go. Lecz zaczekam, w mądrości rządzenia, aż warunki będą przychylne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Kiedy to będzie?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Król:</span></strong> To będzie dziś wieczorem około 19.40. Zobaczysz jaki mam posłuch.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Tylu godzin nie będę czekał. Odchodzę.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Następna planeta należała do Bankiera, który w chwili przybycia Małego Księcia, tak był zajęty, że nawet nie podniósł głowy <em>/ukazuje się Bankier/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dzień dobry.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Trzy plus dwa równa się pięć. Pięć plus siedem równa się dwanaście. Dzień dobry. Dwanaście i dziesięć ? dwadzieścia dwa. To razem daje pięćset jeden milionów sześćset dwanaście tysięcy siedemset dwadzieścia dwa.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Pięćset jeden milionów czego?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Co? Jeszcze tu jesteś? Pięćset jeden milionów&#8230; . Sam już nie wiem czego&#8230; . Tak ciężko pracowałem! Jestem człowiekiem poważnym, tak, nie robię niedorzeczności. Nie bawię się głupstwami. Dwa i pięć&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Pięćset jeden milionów czego?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Przez pięćdziesiąt cztery lata, odkąd mieszkam na tej planecie, trzy razy zakłócano mi spokój. Pierwszy raz, przed dwudziestu dwoma laty zjawił się niewiadomo skąd chrabąszcz. Tak strasznie hałasował, że zrobiłem cztery błędy w dodawaniu. Drugi raz jedenaście lat temu, miałem atak reumatyzmu. Nie uprawiałem gimnastyki. Nie mam czasu na włóczęgę. Jestem człowiekiem poważnym. Trzeci raz&#8230; , to w tej chwili. Powiedziałem więc: pięćset jeden milionów&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Milionów czego?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Milionów tych małych rzeczy, które się widzi na niebie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Muszek?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Ależ nie, małych błyszczących rzeczy.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Pszczółek?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Ależ nie. Małych złotych błyskotek, o których marzą leniuchy. Lecz ja jestem człowiekiem poważnym. Tak. Nie mam czasu na marzenia.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Gwiazd?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Tak jest, gwiazd!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> I cóż ty robisz z tymi gwiazdami.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Co ja z nimi robię?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Tak.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Posiadam je.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Posiadasz gwiazdy?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Tak.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Już widziałem króla, który&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Królowie nie posiadają. Oni panują. To zupełnie co innego.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A co ci daje posiadanie gwiazd?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Bogactwo.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A cóż ci z tego, że jesteś bogaty?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Mogę kupować inne gwiazdy, o ile je ktoś znajdzie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> W jaki sposób można posiadać gwiazdę?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> A czyje one są?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie wiem. Niczyje.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Wobec tego są moje, ponieważ pierwszy o tym pomyślałem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Czy to wystarcza?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Oczywiście. Jeśli znajdziesz diament, który jest niczyj, to należy on do ciebie. Jeśli odkryjesz wyspę, która nie należy do nikogo, jest twoja. Jeśli zrobisz wynalazek i opatentujesz go, jest twój. Ja mam gwiazdy, ponieważ nikt przede mną nie pomyślał o tym, żeby je zagarnąć.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A co robisz z nimi?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Zarządzam. Liczę je i przeliczam. To bardzo trudne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Jeśli mam szal, to mogę owinąć nim szyję i zabrać go ze sobą. A ty nie możesz zrywać gwiazd.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> Nie, lecz mogę je umieścić w banku.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Co to znaczy?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> To znaczy, że ilość mych gwiazd zapisuję na kawałku papieru, następnie ten papier zamykam na klucz w szufladzie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To wszystko?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Bankier:</span></strong> To wszystko.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ja posiadam kwiat, który podlewam codziennie. Posiadam trzy wulkany, które przeczyszczam co tydzień. Przeczyszczam także wulkan wygasły. Nigdy nic nie wiadomo. Jestem pożyteczny dla wulkanów, które posiadam, dla kwiatu, który jest mój. A jaką korzyść mają z ciebie gwiazdy? <em>/zapadła cisza/</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Bankier nie znalazł odpowiedzi, więc Mały Książę ruszył w dalszą drogę <em>/Mały Książę podchodzi do widowni/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dorośli są jednak nadzwyczajni <em>/wchodzi Latarnik i gasi lampę/.</em> Dzień dobry. Dlaczego przed chwilą zgasiłeś lampę?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Taki rozkaz. Dzień dobry.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Cóż to znaczy rozkaz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Rozkaz gaszenia lampy. Dobry wieczór <em>/zapalił lampę/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dlaczego zapaliłeś?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Taki jest rozkaz.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie rozumiem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Nic tu nie ma do zrozumienia. Rozkaz to rozkaz. Dzień dobry <em>/zgasił lampę/.</em> Mam straszną pracę. Kiedyś miała sens. Gasiłem lampę rano, a zapalałem wieczorem. W dzień mogłem odpoczywać, a w nocy spałem&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A czy teraz zmienił się rozkaz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Rozkaz się nie zmienił. Na tym polega tragizm sytuacji. Z roku na rok planeta obraca się coraz szybciej, a rozkaz się nie zmienia.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Więc&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Więc dzisiaj, gdy planeta robi obrót w ciągu minuty, nie mam chwili odpoczynku. W ciągu każdej minuty muszę zapalić i zgasić ją.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> U ciebie dzień trwa jedną minutę! Jakie to zabawne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> To wcale nie jest zabawne. Już minął miesiąc odkąd rozmawiamy.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Miesiąc?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Tak! Trzydzieści minut. Trzydzieści dni. Dobranoc <em>/zapalił lampę/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Mały Książę poczuł sympatię dla tego człowieka, który tak wiernie wypełniał rozkaz. Przypomniał sobie zachody słońca na własnej planecie, kiedy podziwiał je wciąż na nowo, przesuwając tylko krzesełko. Chciał pomóc swemu przyjacielowi.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Czy wiesz&#8230; , znam sposób, dzięki któremu mógłbyś w dowolnej chwili odpocząć.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Zawsze chciałbym odpoczywać.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Twoja planeta jest tak mała, że kilkoma krokami możesz ją okrążyć. Wystarczy, abyś szedł powoli i stale był w świetle słońca. Gdy zechcesz odpocząć, będziesz szedł przed siebie i dzień będzie trwać tak długo jak długo zechcesz.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Niewiele mi to da. Najbardziej lubię spać.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Szkoda.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Latarnik:</span></strong> Szkoda. Dzień dobry <em>/zgasił lampę i wyszedł/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Tym człowiekiem pogardzaliby wszyscy, i król, i bankier. Mimo to on jeden nie wydaje mi się śmieszny. A to prawdopodobnie dlatego, że nie zajmuje się tylko sobą. Tylko ten człowiek mógłby być moim przyjacielem. Lecz jego planeta jest rzeczywiście za mała. Nie ma miejsca dla dwóch&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Na następnej planecie mieszkał starszy pan, który pisał olbrzymie księgi <em>/ukazuje się Geograf/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Proszę! Oto badacz! Skąd przybywasz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Co to za gruba księga? Co Pan tu robi?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Jestem geografem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Co to znaczy geograf?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Jest to uczony, który wie, gdzie znajdują się morza, rzeki, miasta, góry i pustynie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To bardzo ciekawe. Nareszcie odkryłem pożyteczne zajęcie. Pańska planeta jest bardzo ładna. Czy są na niej oceany?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Nie mogę tego wiedzieć.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ach&#8230; , a góry?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Nie mogę tego wiedzieć.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A miasta, rzeki, pustynie?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Tego też nie mogę wiedzieć.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ależ Pan jest geografem!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> To prawda, lecz nie jestem badaczem. Bardzo brak mi badaczy. Zadanie geografa nie polega na liczeniu miast, rzek, gór, oceanów i pustyń. Geograf jest zbyt ważną osobistością, aby mógł sobie pozwolić na łazikowanie. On nie opuszcza swojego biura, lecz przyjmuje badaczy, wypytuje i notuje ich spostrzeżenia. A gdy uwagi któregoś uzna za interesujące, wtedy każe robić wywiad o moralności danego badacza.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Po co?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Ponieważ kłamiący badacz wywołałby katastrofę w księgach geografów. A także badacz, który zbyt dużo pije.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A dlaczego?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Ponieważ pijany widzi podwójnie. Więc geograf zanotowałby dwie góry w miejscu, gdzie jest tylko jedna. Kiedy więc moralność badacza wydaje się zadawalająca, sprawdza się prawdziwość jego odkrycia.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Sprawdza się na miejscu?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Nie. To zbyt skomplikowane. Żąda się od badacza dowodów. Gdy na przykład chodzi o odkrycie wielkiej góry żąda się, aby dostarczył wielkich kamieni. Ale ty przybywasz z daleka.</p>
<p>Jesteś badaczem. Opisz mi twoją planetę.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Och, u mnie wcale nie jest ciekawie. Planeta jest bardzo mała. Mam trzy wulkany. Dwa czynne i jeden wygasły. Ale nigdy nic nie wiadomo.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Nigdy nic nie wiadomo.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Mam także kwiat.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Kwiaty nas nie interesują.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A dlaczego? To najładniejsze z istniejących rzeczy.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Ponieważ kwiaty są efemeryczne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Co to znaczy efemeryczne?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Księgi geografii są księgami najbardziej cennymi ze wszystkich ksiąg. Nigdy nie tracą aktualności. Bardzo rzadko zdarza się, aby góra zmieniła miejsce. Bardzo rzadko zdarza się, aby góra zmieniła miejsce. Bardzo rzadko zdarza się, aby ocean wysechł. My opisujemy rzeczy wieczne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Lecz wygasły wulkan może się obudzić. Co to znaczy efemeryczny?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Dla nas jest obojętne czy wulkan jest czynny, czy wygasły. Nam chodzi o górę, a góra się nie zmienia.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Co to znaczy efemeryczny?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Znaczy to zagrożony bliskim unicestwieniem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Mojej róży grozi bliskie unicestwienie?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Oczywiście.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> <em>/odwraca się do widowni/</em> Moja róża jest efemeryczna i ma tylko cztery kolce dla obrony przed niebezpieczeństwem, a ja ją zostawiłem samą&#8230; <em>/w kierunku Geografa/</em> Co pan mi radzi zwiedzić?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Geograf:</span></strong> Planetę Ziemię. Ma dobrą sławę <em>/znika/</em>.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Po przybyciu na Ziemię Mały Książę był bardzo zdziwiony nie widząc żywej duszy. Przestraszył się, że zabłądził. Wtem ktoś się pojawił <em>/wchodzi Żmija/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dobry wieczór.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Dobry wieczór.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Na jaką planetę spadłem?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Na Ziemię. Do Afryki.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ach&#8230; , więc Ziemia nie jest zaludniona?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Jesteśmy na pustyni. Na pustyni nikogo nie ma. Ziemia jest wielka.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Zadaję sobie pytanie, czy gwiazdy świecą po to, aby każdy mógł znaleźć swoją. Popatrz na moją planetę. Jest dokładni nad nami. Ale jak bardzo daleko!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Jest piękna. Po co tu przybyłeś?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Mam pewne trudności z różą.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Ach tak&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Gdzie są ludzie? Czuję się trochę osamotniony w pustyni&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Wśród ludzi jest się także samotnym.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Jesteś zabawnym stworzeniem. Nie jesteś zbyt potężna&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Mogę cię unieść dalej niż okręt. Tego, kogo dotknę, odsyłam tam skąd przybył. Lecz ty jesteś niewinny i przybywasz z gwiazdy&#8230; .Wzbudzasz we mnie litość&#8230; . Taki słaby na granitowej ziemi&#8230; . Mogę ci w przyszłości pomóc, gdy bardzo zatęsknisz za tą planetą. Mogę&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> O, bardzo dobrze zrozumiałem. Ale dlaczego mówisz ciągle zagadkami?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Żmija:</span></strong> Rozwiązuję zagadki <em>/wychodzi/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> W końcu jednak zdarzyło się, że po długiej wędrówce poprzez piaski, skały, śniegi, Mały Książę odkrył drogę. A drogi prowadzą zawsze do ludzi. Spotkał na niej jednak lisa <em>/wchodzi Lis/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Dzień dobry.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dzień dobry. Ktoś ty? Jesteś bardzo ładny.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Jestem lisem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Chodź pobawić się ze mną. Jestem taki smutny&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Nie mogę bawić się z tobą, nie jestem oswojony.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ach przepraszam. Co to znaczy oswojony?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Nie jesteś tutejszy. Kogo szukasz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Szukam ludzi. Co to znaczy oswojony?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Ludzie mają strzelby i polują. To bardzo kłopotliwe. Hodują także kury. To jest interesujące. Poszukujesz kur?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie, szukam przyjaciół. Co znaczy oswoić?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Jest to pojęcie zupełnie zapomniane. Oswoić znaczy stworzyć więzy.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Stworzyć więzy?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Oczywiście. Teraz jesteś dla mnie tylko chłopcem podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie i ty także nie potrzebujesz mnie. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. Ja będę dla ciebie jedyny na świecie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Zaczynam rozumieć. Jest jedna róża&#8230; , zdaje mi się, że ona mnie oswoiła.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> To możliwe. Na Ziemi zdarzają się różne rzeczy&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Och, to nie zdarzyło się na Ziemi.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Na innej planecie?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Tak.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> A czy na tej planecie są myśliwi?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> To wspaniałe. A kury?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Nie ma rzeczy doskonałych. Życie jest jednostajne. Ja poluję na kury, ludzie polują na mnie. Wszystkie kury są do siebie podobne i wszyscy ludzie są do siebie podobni. To mnie trochę nudzi. Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki ? tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nie użyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu. Proszę cię, oswój mnie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Bardzo chętnie, lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć ich wielu rzeczy.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Poznaje się tylko to, co się oswoi. Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela oswój mnie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Jak to się robi?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak na trawie. Będę na ciebie spoglądać kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać coraz bliżej: lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już o trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się na przód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony. Poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie nie będę mógł się przygotować&#8230; . Potrzebny jest obrządek.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Co to jest obrządek?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> To coś całkiem zapomnianego. Dzięki obrządkowi pewien dzień odróżnia się od innych, pewna godzina od innych godzin. Moi myśliwi, na przykład mają swój rytuał. W czwartek tańczą z wioskowymi dziewczętami, stąd czwartek jest cudownym dniem! Podchodzę aż pod winnice. Gdyby myśliwi nie mieli tego zwyczaju w oznaczonym czasie, wszystkie dni byłyby do siebie podobne, a ja nie miałbym wakacji.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis powiedział:</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Ach, będę płakał!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To twoja wina, nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś abym cię oswoił.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Oczywiście.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ale będziesz płakać?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Oczywiście.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Lis:</span></strong> Zyskałem coś ze względu na kolor zboża. Pozwól, że zdradzę ci mój sekret. Jest bardzo prosty: Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Żegnaj.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Żegnaj <em>/lis wychodzi, ukazuje się Zwrotniczy/.</em> Dzień dobry.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Zwrotniczy:</span></strong> Dzień dobry.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę: </span></strong>Co ty tu robisz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Zwrotniczy:</span></strong> Sortuję podróżnych na paczki po 1000 sztuk. Wysyłam na prawo i lewo pociągi, które ich unoszą.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Czego oni szukają?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Zwrotniczy:</span></strong> Nawet człowiek prowadzący parowóz tego nie wie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Czy było im źle tam gdzie byli przedtem?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Zwrotniczy:</span></strong> Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę: </span></strong>A co robią w wagonach?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Zwrotniczy:</span></strong> Śpią lub ziewają. Jedynie dzieci przyciskają nos do okien.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają. Poświęcają czas lalce z gałganków, która nabiera dla nich wielkiego znaczenia i płaczą, gdy się im ją odbierze <em>/w tym czasie zniknął zwrotniczy i ukazał się Kupiec/.</em> Dzień dobry.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Kupiec:</span></strong> Dzień dobry. Może chcesz chłopcze kupić pigułki zaspakajające pragnienie. Połknięcie jednej na tydzień wystarcza, aby nie chciało się pić.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Po co to sprzedajesz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Kupiec:</span></strong> To wielka oszczędność czasu. Zostało to obliczone przez specjalistów. Tygodniowo oszczędza się 53 minuty.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A co się robi z 53 minutami?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Kupiec:</span></strong> To co się chce&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Gdybym miał 53 minuty czasu, poszedłbym w kierunku studni&#8230; .</p>
<p> </p>
<p align="center"> </p>
<p align="center"> </p>
<p align="center">AKT II</p>
<p> </p>
<p><em>/pustynia. Exupery siedzi na piasku/</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Ale miałem pecha! Że też akurat w środku pustyni zepsuł mi się silnik. Wody mam zaledwie na 8 dni, nie wiem czy zdążę w tym czasie naprawić silnik <em>/wchodzi Mały Książę/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Proszę cię, narysuj mi baranka.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Co takiego?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Narysuj mi baranka.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Ale&#8230; , cóż ty tutaj robisz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Proszę cię narysuj mi baranka&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Ale ja nie umiem rysować.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To nic nie szkodzi. Narysuj mi baranka.</p>
<p><em>/Exupery wyciąga notes i rysuje kapelusz/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie, nie chcę słonia połkniętego przez węża boa. Boa jest zbyt niebezpieczny, a wąż za duży. Mam za mało miejsca. Potrzebny jest mi baranek. Narysuj mi baranka <em>/Exupery rysuje/.</em> Nie, ten baranek jest już bardzo chory <em>/dalej rysuje/.</em> Przyjrzyj się. To nie jest baranek. To baran. On ma rogi <em>/Exupery znowu rysuje/.</em> Ten baranek jest za stary. Chcę mieć baranka, który będzie długo żył <em>/dalej rysuje/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> To jest skrzynka. Baranek, którego chciałeś mieć jest w środku.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To jest właśnie to, czego chciałem. Czy myślisz, że trzeba dużo trawy dla tego baranka?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Dlaczego pytasz?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Bo mam mało miejsca&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Na pewno wystarczy. Dałem ci zupełnie małego baranka <em>/Mały Książę pochyla się nad rysunkiem/.</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie taki znów mały. Zobacz, zasnął&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Skąd przybyłeś, mój mały? Gdzie jest twój dom? Dokąd chcesz zabrać baranka?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Dobrą stroną tej skrzynki, którą mi dałeś jest to, że będzie w nocy jego domkiem.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Naturalnie. Jeżeli będziesz grzeczny, dam ci jeszcze linkę i palik, abyś mógł w dzień go przywiązać.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Przywiązać? Też pomysł!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Jeżeli go nie przywiążesz, to pójdzie gdziekolwiek i zginie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A gdzie on ma iść?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Gdziekolwiek, prosto przed siebie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To nie ma znaczenia. Ja mam tak mało miejsca <em>/chwila ciszy/.</em> Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko&#8230; . Czy to prawda, że baranki zjadają krzaki?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Tak, to prawda.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> O, to bardzo się z tego cieszę. Wobec tego one zjadają także baobaby.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Ale przecież baobaby są drzewami.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> To prawda, ale nim baobaby staną się drzewami, są malutkie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Ale dlaczego chcesz, żeby baranki zjadały małe baobaby?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Grunt mojej planety jest zakażony ziarnami baobabu. Kiedy taki baobab wyrośnie na wyrwanie jest za późno i nigdy nie można się go pozbyć. Zajmie całą planetę. Przeorze ją korzeniami. A jeżeli planeta jest mała, a baobabów jest dużo, to one ją rozsadzą. Jest to kwestia dyscypliny. Rano po umyciu się, trzeba robić bardzo dokładną toaletę planety. Trzeba się zmusić do regularnego wyrywania baobabów, i to natychmiast po odróżnieniu ich od krzewów róży, do których są w młodości bardzo podobne. Jest to praca bardzo nudna, lecz bardzo łatwa&#8230; . Znałem kiedyś leniucha, który na swojej planecie zlekceważył trzy pędy <em>/chwila ciszy/.</em> Bardzo lubię zachody słońca. Chodźmy zobaczyć zachód słońca.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Ale trzeba poczekać.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Poczekać na co?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Poczekać, aż słońce zacznie zachodzić.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ach tak, zapomniałem. Ciągle mi się wydaje, że jestem u siebie. Pewnego dnia oglądałem zachód słońca 43 razy. Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Więc wówczas, gdy oglądałeś je 43 razy, byłeś aż tak bardzo smutny /chwila ciszy/.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Jeżeli baranek zjada krzaki, to je także kwiaty?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Baranek je wszystko, co napotka.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nawet kwiaty, które mają kolce?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery: </span></strong>Tak, nawet kwiaty, które mają kolce.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A więc do czego służą kolce?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Kolce do niczego nie służą.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Nie wierzę ci. Kwiaty są słabe, są naiwne. One zabezpieczają się jak mogą. Im się wydaje, że z kolcami są bardzo groźne. Od milionów lat kwiaty mają kolce. Mimo to od milionów lat baranki jedzą kwiaty. A czy nie wydaje ci się godne wyjaśnienia, dlaczego kwiaty zadają sobie tyle trudu dla wytworzenia kolców, które nie służą do niczego? Czy wojna między kwiatami, a barankami nie jest rzeczą poważną? Jeżeli ja znam jedyny kwiat, który nigdzie poza moją planetą nie istnieje, i jeżeli mały baranek może go któregoś ranka zniszczyć za jednym zamachem, nie zdając sobie sprawy z tego, co czyni, czyż nie ma to żadnego znaczenia? Jeżeli ktoś kocha kwiat, który jest jedyny na milionach i milionach planet, to mu wystarcza do szczęścia patrzenie na gwiazdy i mówi sobie: ?Gdzieś tam jest mój kwiat?. Lecz jeśli baranek zje kwiat, to tak jakby wszystkie gwiazdy zgasły. Moja róża nie była skromna, ale nie powinien nam jej słuchać. Nigdy nie trzeba słuchać kwiatów. Trzeba je oglądać i wąchać. Mój kwiat napełniał całą planetę swoją wonią, lecz nie umiałem się nim cieszyć. Nie potrafiłem jej zrozumieć. Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec.  Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywą małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć ją kochać&#8230; . Pustynia jest piękna.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> To prawda. Zawsze kochałem pustynię. Można usiąść na wydmie. Nic nie widać. Nic nie słychać. Ale mimo to coś promieniuje w ciszy&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Pustynię upiększa to, że gdzieś w sobie kryje studnię&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Gdy byłem małym chłopcem, mieszkałem w starym domu, do którego przywiązana była legenda o ukrytym skarbie. Oczywiście nikt skarbu nie znalazł, a może nawet nie szukał go. Lecz on rzucał czar na dom. Mój dom ukrywał w sobie tajemnicę&#8230; .Tak, to co upiększa dom czy gwiazdy, czy pustynię, jest niewidzialne.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Ludzie z twojej planety hodują 5000 róż w jednym ogrodzie&#8230; . I nie znajdują w nich tego, czego szukają.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Nie znajdują.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> A tymczasem to czego szukają, może być ukryte w jednej róży lub w odrobinie wody&#8230;.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Oczywiście.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Wiesz&#8230; , mój przyjazd na Ziemię&#8230; . Jutro jest rocznica&#8230; . Spadłem niedaleko stąd&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Więc to nie przez przypadek przechadzałeś się tutaj samotnie o 1000 mil od zamieszkałych terenów.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Tej nocy mija dokładnie rok. Moja gwiazda znajduje się dokładnie nad miejscem, gdzie spadłem rok temu. Dzisiaj wracam do siebie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Co chcesz zrobić?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Gdy nocą będziesz patrzył na niebo, wszystkie gwiazdy będą się śmiały do ciebie, ponieważ ja będę mieszkał i śmiał się na jednej z nich. Gwiazdy dla ludzi mają różne znaczenie. Dla tych, którzy podróżują, są drogowskazami. Dla innych są tylko małymi światełkami. Dla uczonych są zagadnieniami. Dla mego bankiera są złotem. Ty będziesz miał takie gwiazdy jakich nikt nie ma. Twoje gwiazdy będą się śmiały do ciebie. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno &#8211; ot tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się do gwiazd. Wtedy im powiesz, gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu&#8230; . Proszę cię idź już. Mówię ci to z powodu żmii. Nie chcę, żeby cię ukąsiła. Żmije są złośliwe. Mogą ugryźć dla przyjemności. Co prawda żmija nie ma dostatecznej ilości trucizny, aby ugryźć drugi raz&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Nie opuszczę cię.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Będzie ci przykro. Będę robić wrażenie umarłego, a to nie będzie prawda. To bardzo daleko. Rozumiesz? Nie mogę zabrać ze sobą tego ciała, jest za ciężkie.</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Dlaczego?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Wiesz&#8230; , moja róża&#8230; , jestem za nią odpowiedzialny. A ona jest taka słaba. I tak naiwna. Ma cztery nic nie warte kolce dla obrony przed całym światem. Idź już, proszę!</p>
<p><em>/Exupery wychodzi, gaśnie część oświetlenia sceny, Mały Książę wychodzi, wraca Exupery/</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Mały Książę gdzie jesteś? Proszę odezwij się!</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> <em>/słychać zza sceny/</em> Czy masz dobry jad? Czy jesteś pewna, że nie będę długo cierpiał? <em>/Exupery rzuca się w kierunku głosu i znika za sceną/</em> Ach, to ty. Chciałem ci jeszcze powiedzieć&#8230; .</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Co takiego mój chłopcze?</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Mały Książę:</span></strong> Chciałem ci powiedzieć, że będziesz zawsze moim przyjacielem&#8230;</p>
<p><em>/po chwili wchodzi Exupery/</em></p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Exupery:</span></strong> Mały Książę odszedłeś. Wróciłeś na swoją planetę&#8230; . Zapamiętajcie dobrze to miejsce, abyście mogli rozpoznać ten krajobraz, jeśli któregoś dnia będziecie wędrować przez afrykańską pustynię. A jeśli kiedyś znajdziecie się w tym miejscu, nie spieszcie się, błagam was, zatrzymajcie się na chwilę. Jeśli przyjdzie do was śmiejące się dziecko o złotych włosach, nie odpowiadające na pytania ? zgadniecie kto to jest. Nie zostawiajcie mnie w moim smutku: bądźcie tak mili i napiszcie mi szybko, że wrócił&#8230; .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szymunio.pl/2009/10/30/maly-ksiaze-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mały Książę</title>
		<link>http://www.szymunio.pl/2009/04/25/maly-ksiaze/</link>
		<comments>http://www.szymunio.pl/2009/04/25/maly-ksiaze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Apr 2009 11:21:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymunio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teatrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[adaptacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szymunio.pl/?p=247</guid>
		<description><![CDATA[Mały Książę
Scena 1
/Pokój pisarza. Exupery siedzi za biurkiem, pisze, czyta/
Exupery ? Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego razu wspaniały obrazek przedstawiający węża połykającego drapieżne zwierzę. Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta. Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy, dopóki zdobycz nie zostanie strawiona. Ten rysunek zainspirował mnie do namalowania tego oto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 16pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Mały Książę</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 14pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Scena 1</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">/Pokój pisarza. Exupery siedzi za biurkiem, pisze, czyta/</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Gdy miałem sześć lat, zobaczyłem pewnego razu wspaniały obrazek przedstawiający węża połykającego drapieżne zwierzę. Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta. Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy, dopóki zdobycz nie zostanie strawiona. Ten rysunek zainspirował mnie do namalowania tego oto obrazka. <em style="mso-bidi-font-style: normal;">- /Wstaje i podchodzi do widowni, pokazuje rysunek przedstawiający kapelusz/</em> &#8211; Czy was nie przeraża ten rysunek? &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Chwila ciszy/</em> &#8211; Nie? To jest kapelusz? Dlaczego kapelusz miałby przerażać? A spójrzcie na to! &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Pokazuje węża boa ze słoniem w brzuchu/</em> &#8211; Teraz już rozumiecie co przedstawia tamten rysunek? &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Pokazuje obydwa/</em> &#8211; żaden dorosły jeszcze nie wpadł na to, co jest na nim namalowane. &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Podnosi ten z kapeluszem/</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 14pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Scena 2</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Opowiem wam historię chłopca, którego spotkałem kiedyś na pustyni. Otóż pewnego razu: &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Wchodzi elegancko ubrany Pan/</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Dzień dobry.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Dzień dobry! Kim pan jest?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Odkryłem planetę Małego Księcia.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Co? Co pan zrobił?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Znalazłem Małego Księcia. Mieszka na planecie B-612. Bardzo daleko.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Widział go pan? Jak on teraz wygląda, czuje się dobrze?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Widziałem, widziałem. Wyrywa baobaby, czyści wulkany. Ale najczęściej siada na krześle i ogląda zachody słońca. Wie pan, że ta planeta jest tak mała, iż wystarczy przesunąć krzesło o parę kroków, aby zobaczyć następny zachód Słońca.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Będąc tu na Ziemi, opowiadał mi o swojej róży. Kiedyś wyznał mi, że nie potrafił jej zrozumieć, gdyż była pyszna i pragnęła, aby ciągle ją chwalił. Powiedział, że powinien sądzić ją według czynów nie słów. Czarowała go pięknem i zapachem. Nie powinien nigdy od niej uciec. Powinien odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Znalazłem też planetę na której mieszka Król. Jego płaszcz jest tak wielki, że zajmuje całą planetę. Wydaje mu się, że panuje nad całym światem i ciągle powtarza: Jeśli rozkażę generałowi, aby jak motyl przeleciał z jednego kwiatka na drugi, albo rozkażę mu napisać tragedię, albo zmienić się w morskiego ptaka, a generał nie wykona otrzymanego rozkazu, kto z nas nie będzie miał racji, ja czy on? Należy wymagać tego, co można otrzymać. Autorytet opiera się na rozsądku.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? A czy odnalazł pan planety zamieszkane przez Próżnego, Pijaka, Bankiera?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? O tak. Zresztą nie było to trudne. Ich głupota sięga aż do Ziemi!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Nie rozumiem?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Chodzi o to, że takich jak oni jest na naszej planecie bardzo wielu! Chociażby taki Pijak. Pije, aby zapomnieć, że się wstydzi. A wstydzi się dlatego, że pije. Idiotyczne, prawda? Ludzie takiego pokroju co Pijak, nie wiedzą czego chcą, staczają się coraz niżej i niżej.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Ale przecież Mały Książę spotkał też Latarnika. On wzbudził jego sympatię.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Gdyż tylko jego praca miała jakiś sens. Tylko on robił coś pożytecznego.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? A Geograf?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Był podobny do większości ludzi. Był pusty, bez uczuć. Dla niego ludzie i rzeczy, morza i góry, miały o tyle wartość o ile można było ich dotknąć, zobaczyć. Tylko życie Latarnika nie polegało na zaspokajaniu próżnych ambicji.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Dlaczego więc Mały Książę nie został z nim.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Nic nie jest doskonałe. Jego planeta była za mała dla nich obu. Po prostu nie mieścili się na niej.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 14pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Scena 3</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">/Ciż sami i lis/</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Lis</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Czy pan Exupery?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Tak, a o co chodzi?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Lis</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Nie wiem, czy Mały Książę panu o mnie opowiadał? Jestem lisem, lisem oswojonym przez niego.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Mały Książę nie rozumiał tego słowa. Więc zapytał: ?Co znaczy oswoić??</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Lis </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Stworzyć więzy.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Stworzyć więzy?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Lis</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Oczywiście! Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty także mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki ? tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wybawią mnie z jamy jak dźwięk muzyki. Spójrz! Widzisz te łany zboża? One nic mi nie mówią. To smutne. Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej. Lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony: poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się przygotować&#8230; . Potrzebny jest obrządek.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Wtedy Mały Książę poszedł do ogrodu pełnego róż podobnych do jego róży.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Pan</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości. Nikt was nie oswoił i wy nie oswoiłyście nikogo. Jesteście takie, jakim był dawniej lis. Był zwykłym podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz zrobiłem go swoim przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na świecie. Moja róża ma dla mnie większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice. Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ &#8230; , jest moją różą.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Lis </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? I powierzyłem mu mój sekret. Moją największą tajemnicę.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 14pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Scena 4</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">/Ciż sami i żmija/</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Ktoś ty?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Żmija</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Nie poznajesz mnie? Spotkaliśmy się już kiedyś! Pamiętasz?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Nie przypominam sobie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Żmija</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Pewnego dnia leżąc na piasku, stanął przy mnie Mały Książę. Byłam jego pierwszą przewodniczką na Ziemi. I to ja umożliwiłam mu powrót na swoją planetę.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Teraz cię poznaję. To ty go zabiłaś? Ty mi go zabrałaś, ukradłaś mojego przyjaciela. Jesteś morderczynią!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Żmija</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Nie zapominaj, że sam mnie o to prosił. Ja tylko spełniłam jego prośbę.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Lis</span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;"> ? Tak, to prawda. Nie możesz mieć do niej pretensji. Mały Książę pragnął wrócić na swoja planetę, gdzie wszystko było takie proste, gdzie nie było kłamstwa, gdzie panowała miłość. Tak, on kochał swoja różę, tę jedyną, najpiękniejszą. Tęsknił za swoją planetą, za zachodami słońca.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Idźcie już. Zostawcie mnie samego. &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Wychodzą/</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 14pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Scena 5</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">/Sam Exupery/</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Exupery </span></strong><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">? Gdy popatrzysz nocą w niebo, wszystkie gwiazdy będą się śmiały do ciebie, ponieważ ja będę mieszkał i śmiał się na jednej z nich. Żółta błyskawica mignęła koło jego nogi. Chwilę stał nieruchomo. Nie krzyczał. Osunął się powoli, jak pada drzewo. Piasek stłumił nawet odgłos upadku. &#8211; <em style="mso-bidi-font-style: normal;">/Powoli podchodzi do biurka, siada na fotelu/</em> &#8211; Jeżeli kiedyś przyjdzie do was śmiejące się dziecko o złotych włosach, nie odpowiadające na pytania ? to będzie on. Nie zostawiajcie mnie wtedy w moim smutku. Bądźcie tak mili i napiszcie mi szybko, że wrócił &#8230; .</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: center;"><span style="font-size: 12pt; line-height: 115%; font-family: &quot;Times New Roman&quot;,&quot;serif&quot;;">Koniec</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szymunio.pl/2009/04/25/maly-ksiaze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowieść Wigilijna</title>
		<link>http://www.szymunio.pl/2009/04/13/opowiesc-wigilijna/</link>
		<comments>http://www.szymunio.pl/2009/04/13/opowiesc-wigilijna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2009 06:37:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szymunio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teatrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[adaptacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szymunio.pl/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[ 
 
Opowieść Wigilijna 
Karol Dickens 
 
Występują: Scrooge; Pomocnik; Żona Pomocnika i ich dzieci: 2 Córki oraz 2 Synów; Marley; Siostrzeniec Scrooge&#8217;a; Panowie 1-2; Duchy 1-3; Chłopiec; Fany;
 
Akt I.
Scena 1. 
 
/Scena przedstawia biuro Scrooge&#8217;a. Scrooge i jego pomocnik siedzą za biurkami. Zziębnięci, przy świeczkach wertują i piszą coś w papierach. Wchodzi radosny i rozpromieniony siostrzeniec Scrooge&#8217;a/ 
Siostrzeniec [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt;"><strong> </strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><strong><span style="font-size: 18pt;"><span style="font-family: Times New Roman;">Opowieść Wigilijna </span></span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Karol Dickens </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong>Występują:</strong> Scrooge; Pomocnik; Żona Pomocnika i ich dzieci: 2 Córki oraz 2 Synów; Marley; Siostrzeniec Scrooge&#8217;a; Panowie 1-2; Duchy 1-3; Chłopiec; Fany;</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Akt I.</span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong>Scena 1.</strong> </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">/Scena przedstawia biuro Scrooge&#8217;a. Scrooge i jego pomocnik siedzą za biurkami. Zziębnięci, przy świeczkach wertują i piszą coś w papierach. Wchodzi radosny i rozpromieniony siostrzeniec Scrooge&#8217;a/ </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Wesołych Świąt, wuju! Niech cię Bóg ma w swojej opiece! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Cóż znowu za głupstwa?! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Święta nazywasz głupstwem, wuju? Jestem pewny, że tak nie myślisz! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Przeciwnie, tak myślę. I mam zupełną słuszność. Wesołych Świąt?! Jakiż ty masz powód do wesołości? Ty, biedak! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> A jakiż ty masz powód być ponurym, wuju? Jakiż ty możesz mieć powód do smutku? Ty, bogacz! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Głupstwo. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Nie bądź taki kwaśny, wuju! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Czy mogę być innym, kiedy zmuszony jestem żyć w świecie głupców? Wesołych Świąt&#8230; ! Do licha z wesołymi świętami! Znać ich nie chcę! Czymże są Święta Bożego Narodzenia dla ciebie na przykład, jeśli nie terminem płacenia rachunków, a zwykle wtedy jesteś bez grosza. Z każdym Bożym Narodzeniem, jesteś o rok starszym, lecz ani o włos bogatszym. W ten dzień przeprowadzasz bilans twoich ksiąg handlowych i przekonujesz się, że po dwunastu miesiącach ciężkiej pracy, nie masz ani odrobiny zysku. Gdybym był pracodawcą, wówczas każdy idiota, włóczący się z życzeniam &#8220;Wesołych Świąt&#8221; zostałby ugotowany w jego własnej zupie świątecznej i pogrzebany z gałązką świerku zatkniętą w serce&#8230; . To byłoby prawo rozsądne i słuszne. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Wuju! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Siostrzeńcze! Święć dzień Bożego Narodzenia na swój sposób, a mnie pozwól obchodzić go po swojemu. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Obchodzić? Ależ ty go wcale nie obchodzisz. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Dajże mi już pokój. Zobaczymy, co dobrego dadzą ci tegoroczne święta. One ci zawsze wiele dobrego przynoszą. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Zawsze myślę o nich nie tylko jako o świętej i czcigodnej pamiątce dla całego chrześcijańskiego świata, ale także jako o chwilach bardzo upragnionych. Są to bowiem chwile dobre, pokrzepiające, miłościwe i radosne. Zawsze oczekuję ich z radosnym pożądaniem, a witam i obchodzę ze wzruszeniem. Są to według mnie jedyne dni, w których wszyscy ludzie, kobiety i mężczyźni, otwierają serca i myślą o swych bliźnich. I dlatego wuju, choć święta te nigdy nie przyczyniły mi w kieszeni ani ziarnka srebra lub złota, wierzę, że przyniosły mi niejedno dobro i że przyniosą mi jeszcze wiele radości. Dlatego też zawsze powtarzam: Niech będą błogosławione. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Jesteś wspaniałym mówcą, dziwię się tylko dlaczego jeszcze nie zasiadasz w Parlamencie. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Nie gniewaj się wuju! Przyjdź do nas jutro na obiad. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Na obiad? Nie mam czasu. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Dlaczego odmawiasz, wuju? Dlaczego? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> A dlaczego ożeniłeś się? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Ponieważ pokochałem. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ponieważ pokochałeś? Bywajże mi zdrów, drogi siostrzeńcze. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Niczego od ciebie nie potrzebuję, dlaczego więc nie możemy być przyjaciółmi? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Idź już! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Przykro mi bardzo, żeś taki twardy. Nigdy nie mieliśmy żadnej sprzeczki, do której ja dałbym powód. Trudno! Uczyniłem propozycję jedynie ze względu na Boże Narodzenie, a chociaż mi się ona nie udała, zachowam pogodne i radosne usposobienie. Zatem Wesołych Świąt, wuju! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Bądź zdrów. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> I pomyślności w Nowym Roku! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Bądź zdrów i odczep się ode mnie! /Siostrzeniec wychodząc podchodzi do pomocnika, wymieniają ciche życzenia/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Macie drugiego idiotę! Mój pomocnik posiadający rodzinę i niewiele pieniędzy na jej utrzymanie mówi o &#8220;Wesołych Świętach&#8221;. Wariat! /Pomocnik odprowadza siostrzeńca do drzwi i wpuszcza dwóch ludzi. Kieruje ich do Scrooge&#8217;a/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 2. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Firma &#8220;Scrooge i Marley&#8221;, jeżeli się nie mylę? Czy mam przyjemność mówić z panem Scrooge, czy z panem Marley&#8217;em? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Pan Marley umarł już siedem lat temu. Właśnie dziś w nocy, upłynie siedem lat, jak Marley umarł. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Nie wątpimy, że jego następca godnie reprezentuje jego szczodrobliwość. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Z okazji tak wielkiej uroczystości panie Scrooge, ludzie zamożni nie uchylają się od wsparcia nędzarzy, którzy teraz właśnie podczas silnych mrozów, są narażeni na wielkie cierpienia. Jest to zresztą prostym obowiązkiem zamożnych przychodzić z pomocą bliźnim, pozbawionym podstawowych środków do życia&#8230; . </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Alboż nie ma więzień? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Niestety, mamy ich jeszcze bardzo wiele. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> A przytułki, domy pracy i domy poprawy, czy te instytucje przestały istnieć? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> One oczywiście istnieją, chociaż należy pragnąć, żeby się stały niepotrzebnymi. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> A zatem wszystkie te instytucje istnieją i są czynne? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Są bardzo czynne, bez chwili odpoczynku. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Chwała Bogu! Pańskie żądanie i to, co pan na wstępie powiedział przyprawiło mnie o obawę, że coś wstrzymało ich użyteczną działalność. Bardzo mnie cieszy, że tak nie jest. Zachwycony jestem moją pomyłką. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Ponieważ powszechnie wiadomo, że instytucje te, pomimo usilnych zabiegów, nie są w stanie po chrześcijańsku zaspokoić potrzeb ani duchowych, ani cielesnych wielkich mas nędzarzy, przychodzimy im z pomocą zbierając ofiary na dostarczenie choć najbiedniejszym jadła, napojów i środków do ogrzania ich zlodowaciałych mieszkań. Wybieramy ten czas, ponieważ w te wielkie święta bieda najwięcej daje się we znaki, a bogaci najwięcej się radują i bawią. Na jaką sumę mam pana zapisać? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Proszę mnie wcale nie zapisywać. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Rozumiem. Życzy pan sobie pozostać ofiarodawcą bezimiennym? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Życzę sobie, aby mnie zostawiono w spokoju. Skoro mnie panowie pytacie o moje życzenie, oto jest odpowiedź. Nie cieszę się, ani nie używam sam podczas Świąt Bożego Narodzenia i nie stać mnie na to, abym przyczyniał się do wesołości i zabawy próżniaków. Popieram instytucje, o których wspomniałem, kosztują mnie dosyć, tam niech więc udadzą się ci, którym nie jest dobrze we własnym domu. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Wielu nie może się tam dostać, a wielu wolałoby raczej umrzeć, niż tam się znaleźć. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Skoro wielu wolałoby raczej umrzeć, niechże to uczynią i tym sposobem zmniejszą nadmiar ludności. Zresztą proszę wybaczyć, ja się na tych sprawach nie znam i w ogóle mało mnie one obchodzą. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Może się pan z nimi zapoznać bardzo łatwo, trzeba tylko trochę serca i dobrej woli. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ani myślę. To nie mój interes. Wystarcza, jeżeli człowiek zna i rozumie swój własny interes i nie miesza się do cudzego. Mój pochłania mnie całkowicie. Zatem mam honor pożegnać szanownych panów. /Mężczyźni widząc, że nic nie wskórają wychodzą/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong>Scena 3.</strong> </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Uchylają się drzwi wejściowe i głowa chłopca wsunęła się do środka/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Chłopiec -</span></strong> Wesołych Świąt dobrzy ludzie. Niech Bóg ma was w swojej opiece.</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Czego tu?! Już stąd uciekaj. /Zamachnął tak</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">liniałem, że chłopiec natychmiast uciekł/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span><span style="mso-tab-count: 3;">                                    </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong>Scena 4.</strong> </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Scrooge spogląda na zegarek. Zauważa, że czas zamknąć kantor/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Sądzę, że pan życzysz sobie być przez cały jutrzejszy dzień wolnym? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Jeśli pan uważa to za właściwe&#8230; . </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ja wcale nie uważam tego za właściwe. Nie widzę w tym nic właściwego. Jestem pewny, że gdybym potrącił panu z pensji należność za ten dzień, uczułby się pan pokrzywdzonym? / Scrooge powoli ubiera płaszcz. Pomocnik robi to samo/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>A jednak, pan nawet nie pomyślisz, że ja mogę się czuć pokrzywdzonym, płacąc panu całkowite wynagrodzenie za dzień świąteczny. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Ale Święta Bożego Narodzenia są raz do roku. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Liche to usprawiedliwienie okradania kieszeni swego pracodawcy każdego 25 grudnia. Mniejsza z tym. Ważniejsze jest to, żebyś pan, zmarnowawszy na próżniactwie cały ten dzień jutrzejszy, przyszedł do pracy wcześniej dnia następnego. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Dobrze, panie Scrooge. /Gaszą świeczki i wychodzą. Kurtyna/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Akt II. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 5. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Skromnie umeblowany pokój w mieszkaniu Scrooge&#8217;a. Wchodzi Scrooge, zapala świeczkę i siada na krześle. Zdejmuje buty, zakłada pantofle. Nagle słyszy łoskot, jakby ktoś wlókł ciężkie łańcuchy. Po chwili wchodzi tymi samymi drzwiami zjawa, powiązana łańcuchami, tak długimi, że je aż wlecze/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> /do siebie/ Poznaję go, to duch Marley&#8217;a. /głośno/ Po co przyszedłeś? Czego chcesz ode mnie? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Wiesz kim jestem? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Duchem. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Tak duchem. Byłem kiedyś twoim wspólnikiem, Jakubem Marley&#8217;em. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nie wierzę ci. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Jakiegoż pragnież dowodu mego istnienia, oprócz dowodu twoich własnych zmysłów? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nie wiem. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Dlaczego więc mi nie wierzysz? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Powiedz mi więc, dlaczego włóczysz się po świecie? Dlaczego przychodzisz mnie męczyć? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Przyszedłem cię uratować? Ten łańcuch, który noszę sam sobie ukułem za życia. Sam przygotowałem każde jego ogniwo. Włożyłem go na siebie dobrowolnie, dobrowolnie nosiłem, a teraz dźwigać go muszę przez wieczność. Czy nie znasz materiału, z którego utworzone są okowy? A może chciałbyś poznać wagę i długość łańcucha, który sam dźwigasz? Siedem lat temu był tak ciężki i długi, jak mój. Od tego czasu pracowałeś usilnie, ażeby go doprowadzić do kolosalnych rozmiarów. O tak twój łańcuch jest ogromny. /Scrooge ogląda się za siebie, ale nie widzi łańcucha/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Słuchaj mnie! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Owszem, słucham cię z uwagą. Ale, Jakubie nie bądź za srogi dla mnie! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Jakim sposobem staję przed tobą w postaci widocznej, którą możesz rozpoznać, tego nie wolno mi powiedzieć. Wiedz jednak, że zbliżałem się do ciebie niewidzialny często, bardzo często. A teraz przyszedłem, aby cię ostrzec i zawiadomić, że możesz jeszcze uniknąć mojego losu, sposobność ku temu ja ci dostarczę! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ty byłeś zawsze moim dobrym przyjacielem. Dziękuję ci, Jakubie. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Marley -</span></strong> Począwszy od jutra, o tej samej godzinie, przyjdą do ciebie trzej goście. Codziennie jeden. Teraz żegnaj, przyjacielu. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 6. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Duch wychodzi tymi samymi drzwiami, co wszedł. Przerażony Scrooge przez pewien czas stoi, nie ruszając się. Po chwili jednak gasi świeczkę i powoli podchodzi do łóżka. Siada zapatrzony w pustkę. Następnie kładzie się i zasypia. Pojawia się pierwszy z zapowiedzianych duchów. Scrooge budzi się/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Czy ty jesteś tym gościem, którego przyjście mi zapowiadano? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Tak, ja nim jestem. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Jak się nazywasz? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Jestem Duchem Wigilijnym Przeszłości. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Bardzo dawnej przeszłości? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Nie. Duchem twoich minionych Wigilii. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> A co cię do mnie sprowadza? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Twoje dobro. Ściślej mówiąc, sprowadza mnie tu pragnienie twojej poprawy. A teraz wstań, chodź za mną. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nigdzie nie pójdę. A poza tym mam katar i jestem nie ubrany. /Duch ściąga go z łóżka, prowadzi na brzeg sceny. Scrooge rozgląda się/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Co to? Gdzie jesteśmy? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Patrz? /Wskazuje ręką przed siebie/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Sprawiedliwe nieba. Przecież to moja wioska rodzinna. Wychowałem się tutaj i bawiłem&#8230; . Tu spędziłem lata chłopięce&#8230; . /Coś poruszyło się w sercu Scrooge&#8217;a/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Poznajesz tę drogę? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Czy ją poznaję? Mógłbym iść po niej z zawiązanymi oczami? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> A to miasteczko, tych chłopców na kucykach?</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><span style="mso-spacerun: yes;"> </span><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ależ oczywiście! Ten rudy, to Tom, a ten drugi, to Jakub. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> To są cienie przeszłości, cienie rzeczy, które kiedyś istniały. Oni nas nie widzą. Poznajesz tę szkołę? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Przecież do niej chodziłem. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Nie jest jeszcze pusta. Znajduje się tam jakieś samotne dziecko, zapomniane i opuszczone przez wszystkich. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Wiem. To ja jestem&#8230; . Biedny, biedny chłopiec&#8230; , pragnąłbym bardzo&#8230; , ale teraz jest pewnie za późno! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> O co ci chodzi? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nic, ot drobnostka. Przypomniałem sobie jakiegoś wyrostka, który wczoraj wieczorem śpiewał pieśń świąteczną w drzwiach mojego kantoru&#8230; . Żałuję, że nic mu nie dałem. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Teraz zobaczymy inną Wigilię. Patrz. Minęło kilka lat. A ty nadal sam w ławce. Wszyscy poszli do domu na święta, a ty zostałeś. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 7. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Wbiega dziewczynka i ściska Scrooge&#8217;a/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Fany -</span></strong> Mój drogi, dobry braciszku! /Całuje go w policzki/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Przybyłam mój kochany, ażeby cię zabrać do domu! Tak! Tak! Ażeby cię zabrać do domu, do domu, do domu&#8230; . </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Do domu, moja mała Fany? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Fany -</span></strong> Do domu na dobre. Do domu na zawsze. Ojciec jest teraz o wiele lepszy, niż był dawniej. Pewnego wieczoru przemawiał do mnie tak łagodnie, że ośmieliłam się go zapytać jeszcze raz, czybyś mógł wrócić do domu? Odpowiedział, że możesz. I dziś wysłał mnie, żebym ciebie braciszku przywiozła. Spędzimy razem Święta Bożego Narodzenia. Będziemy doskonale się bawili. Ach! Co to będzie za rozkosz! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Jakaś ty dobra moja siostrzyczko! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Fany -</span></strong> Chodź już! /Ciągnie go za ręce, które wysuwają się z jej dłoni. Ona wychodzi, on zostaje/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong>Scena 8.</strong> </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Była zawsze delikatna i chorowita. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> To prawda. /Stoi odwrócony do ducha plecami/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Masz słuszność, nie będę temu przeczył, duchu. Boże broń, żebym miał temu zaprzeczać. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Umarła zamężną i zostawiła o ile się zdaje dzieci. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Jedno dziecko. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> A tak. A czy pamiętasz swoją dziewczynę? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Duchu, mógłbyś mnie tym nie męczyć? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Czy pamiętasz ją? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Tak! Pamiętam! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Zostawiłeś ją dla pieniędzy. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ona nie rozumiała&#8230; . </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Czego? Że kochałeś bardziej pieniądze niż ją. Że swoje życie poświęciłeś mamonie. Ona to bardzo dobrze rozumiała. Może lepiej nawet od ciebie. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ona była taka piękna i dobra. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Była bardzo dobra, ale ty nie potrafiłeś tego docenić. Nie kochałeś jej. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Duchu przestań! Wiem, że zrobiłem źle. Ale już przestań. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Uprzedzałem cię, że ci pokażę cienie twojego dawnego życia. Nie wiń mnie lecz samego siebie, że są one takimi jakimi je widzisz. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Czego jeszcze chcesz? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch1 -</span></strong> Teraz już niczego. Muszę już iść. /Odchodzi/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Żegnaj Scrooge. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nareszcie sobie poszedł. /Podchodzi do łóżka i rzuca się na nie. Zasypia. Kurtyna/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Akt III. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 9. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Scrooge śpi. Wchodzi drugi duch. Podchodzi do śpiącego/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;"><span style="mso-ansi-language: EN-US;" lang="EN-US">Duch2 -</span></span></strong><span style="mso-ansi-language: EN-US;" lang="EN-US"> Scrooge! Scrooge! </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> /Budzi się nerwowo/ <span style="mso-spacerun: yes;"> </span>Co? Co jest? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Obudź się. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Kim jesteś? Co tu robisz? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Jestem duchem tegorocznego Bożego Narodzenia. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Ach! Duch wczorajszej nocy wyprowadził mnie siłą, gdyż nie chciałem z nim iść. Dziś pójdę dobrowolnie. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Dobrze więc, wstawaj i chodź. /Scrooge wstaje i razem z duchem schodzą ze sceny. Kurtyna. Stoją twarzą do widowni/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Gdzie jesteśmy? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Nie poznajesz? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nigdy tu nie byłem. Co to za ulica? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Mieszka tu twój pomocnik. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> W którym domu? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> O, w tym. /Wskazuje na scenę. Odwracają się do niej twarzami. Kurtyna się rozsuwa. Widać stół, wokół krzesła, oraz matkę wraz z córką nakrywające do posiłku. Wchodzi druga córka/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Córka2 -</span></strong> Przepraszam za spóźnienie, ale było dużo pracy i musiałam zostać. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> Dobrze. Usiądź przy kominku i ogrzej się. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Syn -</span></strong> /wpadając/ Tata idzie! /Tuż za nim Bob z synem na barkach, trzymającego małe kule/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> Na wieki wieków. Amen. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Czy kolacja już gotowa? Pierwsza gwiazdka zaraz wzejdzie. /Zdejmuje syna z ramion i sadza na krześle przy kominku/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> Zaraz wszystko będzie na stole. A jak zachowywał się Tim? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Jak można najlepiej. To złote dziecko. Nie wiem, czemu to się dzieje, ale skutkiem przesiadywania w samotności robi się teraz jakimś marzycielem i wymyśla najdziwniejsze rzeczy. Dziś, gdy wracaliśmy powiedział mi, iż jest pewny, że wszyscy ludzie w kościele zwrócili na niego uwagę dlatego, ponieważ jest kaleką i kalectwo jego powinno im w dniu Bożego Narodzenia przypomnieć Tego, który sprawił iż chromi chodzili, a ślepi widzieli. /W tym czasie kobieta kończy układać sztucce, Bob zdejmuje płaszcz, szal i podaje je jednej z córek. Marta, druga córka podaje jej rzeczy Tima. Córka wynosi ze sceny otrzymane przedmioty/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> Już gotowe! Uwaga, wszyscy do stołu! Marta chodź pomożesz przynieść jedzenie. /Wychodzą. Bob bierze Tima na ręce i usadawia go przy stole. Drugi chłopiec i córka również siadają przy stole. Po chwili kobieta wnosi wazę z zupą, a córka inne naczynia/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Wszyscy krzyczą -</span></strong> Wiwat! Niech żyje mama! /Kobieta wnosi butelkę z sokiem. Bob wlewa napój do szklanek. Wszyscy wstają, prócz Tima/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Wszyscy -</span></strong> Amen. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Pobłogosław Boże te dary i daj nam spędzić szczęśliwie Swięta. Niech nam Bóg błogosławi. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Wszyscy -</span></strong> Amen. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Tim -</span></strong> Niech Bóg błogosławi nas wszystkich i każdego z osobna! /Wszyscy siadają. Kobieta nalewa zupę do talerzy. Wszyscy jedzą. Scrooge i duch wchodzą na scenę &#8211; oczywiście nikt ich nie widzi/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Duchu! /ze współczuciem/ Powiedz mi czy Tim będzie żył? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Za rok już nie będzie Tima, pozostaną tylko kule. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Nie! Nie! O dobry duchu, powiedz, że to nie prawda, że będzie żył. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Jeżeli przyszłość nie zmieni tego widzenia, to już żaden z moich następców nie zastanie tutaj tego dziecka. Ale o co ci chodzi, skoro musi umrzeć, to lepiej, żeby umarło zaraz i zmniejszyło przez to nadmiar ludności. Przecież sam to mówiłeś. Człowieku jeśli masz serce, nie wypowiadaj nigdy tak ohydnych słów. Czy ty masz prawo roztrzygać, którzy ludzie mają prawo żyć, a którzy mają umrzeć? Być może, iż ty w oczach Stwórcy jesteś mniej warty życia niż miliony istot podobnych do tego dziecka. Wielki Boże! Czy można obojętnie słuchać jak marny robak, który nie widzi nic poza liściem, na którym siedzi, skarży się obłudnie na to, iż wpośród jego głodnych dręczonych nędzą bliźnich znajduje się za wielu żyjących. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Niech żyje pan Scrooge! /Bob podnosi szklankę w górę/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Wypijmy jego zdrowie, gdyż jest on naszym chlebodawcą i jemu zawdzięczamy dzisiejszą naszą ucztę. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> Jemu? Pragnęłabym bardzo, żeby się tutaj zjawił. Wyprawiłabym mu ucztę po swojemu. Tak jest. Wypowiedziałabym mu w oczy wszystko, co o nim myślę! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Droga żono, mamy dzisiaj Święto Bożego Narodzenia. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> Istotnie, tylko w tak wielkie święto można znieść zdrowie tak podłego, obrzydliwego skąpca, człowieka bez serca, jakim jest Scrooge. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pomocnik -</span></strong> Zastanów się, dziś jest Święto Bożego Narodzenia. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Żona -</span></strong> A więc wychylę jego zdrowie, uczynię to przez miłość do ciebie i Boże Narodzenie. Niech żyje długie lata. Życzę mu Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku. Życzę mu tego, ale wątpię, czy się to spełni. Bardzo wątpię&#8230; . /Piją sok/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Czy wszyscy już zjedli zupę? Jeśli tak, dajcie talerze i nakładajcie drugie danie. /Zabrała talerze i wyniosła je do kuchni/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Chodźmy już! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Tak, tak! /Schodzą ze sceny. Kurtyna/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span><span style="mso-tab-count: 2;">                      </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 10. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch2 -</span></strong> Posłuchaj teraz, co o tobie myśli twój siostrzeniec. /Zza kurtyny dobiega głos/ </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Siostrzeniec -</span></strong> Jak mnie żywym widzicie, powiedział, że Wigilia to głupstwo! Jestem przekonany, że rzeczywiście tak myśli. Jest starym dziwakiem i do tego nieznośnym. Mógłby być cokolwiek grzeczniejszym, ale wady człowieka są zawsze karą dla niego samego. Jest bogaty, i cóż z tego! Bogactwo jest dla niego bez pożytku. Sam z niego nie korzysta i nie pomaga nikomu. Odmawia sobie nawet wszystkich wygód. Żal mi go. Bardzo żal. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku staruszku. Nie chciałeś przyjąć tych życzeń, jadnak ja ci je składam. Żyj nam długo, wuju. /Scrooge zagląda za kurtynę. Duch w tym czasie odchodzi. Scrooge wchodzi na scenę i znika za kurtyną/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Akt IV. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 11. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;">/Duch3 wychodzi z widowni i powoli zbliża się do sceny. Sam rozsuwa kurtynę. Jest poważny i dostojnie ubrany. Scrooge siedzi na łóżku/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Czy ty jesteś tym trzecim duchem? Czy jesteś duchem przyszłych Świąt Bożego Narodzenia? Czy pokażesz mi rzeczy, które staną się dopiero w przyszłości? /Duch milczy. Scrooge czuje się niepewnie/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Duchu przyszłości, napełniasz mnie przerażeniem. Dlaczego milczysz? /Duch podnosi rękę/ Czy mam iść z tobą? /Duch nadal milczy/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Prowadź mnie zatem, prowadź, czas szybko uchodzi, a wiem, że jest on dla mnie bardzo drogi. Chodźmy więc. /Wstaje i podaje dłoń duchowi. Idą na brzeg sceny, a na scenę wchodzą Pan1 i Pan2 rozmawiając ze sobą/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span> </strong>Wiem tylko tyle, że umarł. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Kiedy? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Podobno wczoraj w nocy. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> A na co umarł? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Bóg raczy wiedzieć. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Jestem ciekaw co zrobili z jego pieniędzmi? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Może zapisał swoim wspólnikom. Wiem tylko to, że ja nie będę jego spadkobiercą. /Wybucha śmiechem/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Zdaje się, że będzie miał marny pogrzeb. Nie znam nikogo, kto by chciał pójść za trumną. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> Nikt go nie lubił, był taki chytry, nikomu nigdy nic nie dał. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan1 -</span></strong> Chodźmy szybciej, bo się spóźnimy. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Pan2 -</span></strong> /Spogląda na zegarek/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Tak, tak! Chodźmy! /Wychodzą/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><strong><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;">Scena 12. </span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> O kim oni mówili? Kto umarł? Dlaczego mi to pokazałeś? /Duch ciągnie go na drugi koniec sceny/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Dlaczego przyprowadziłeś mnie na cmentarz? /Duch ciągnie go dalej. Nagle Scrooge zatrzymuje się/ Co to za grób? Taki mały pomnik. /Schyla się i czyta/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>&#8220;Tu leży Tim, nasz kochany synek.&#8221; Boże dlaczego zabrałeś Tima tak wcześnie? Duchu zobacz! Tim nie żyje. Słyszysz duchu? Jakże mogłem do tego dopuścić? /Duch ciągnie go dalej i wskazuje ręką pomnik. Scrooge przeciera napis. Zachowuje się jakby własnym oczom nie wierzył/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Czy to mój grób? Czy ja umarłem? Duchu powiedz, że to nie prawda. Więc to o mnie ci panowie rozmawiali. O dobry duchu! /Błaga na kolanach/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Zmiłuj się nade mną, ratuj mnie. Ja już nie jestem tym człowiekiem jakim byłem do chwili spotkania z tobą&#8230; . Nie jestem i nie będę przenigdy. Czy dla mnie nie ma już ratunku? Powiedz, że zmieniając życie, mogę jeszcze zmienić obrazy jakie mi ukazałeś&#8230; . </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch3 -</span></strong> Możesz, ale musisz&#8230; . </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Tak wiem. Będę odtąd z całej duszy czcił Święta Bożego Narodzenia i przez cały rok będę tych dni oczekiwał, przygotowując się do nich po chrześcijańsku. Będę zawsze pamiętał o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. O, duchu powiedz, że mogę zetrzeć napis z tego pomnika. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Duch3 -</span></strong> Możesz. /Scrooge rzuca się na pomnik i trze rękawem napis. Duch w tym czasie odchodzi. Po chwili zmęczenie daje się jemu we znaki. Scrooge, trze wolniej, jeszcze wolniej, w końcu zasypia. Nastaje dzień. Scrooge budzi się w swoim pokoju, wstaje i podchodzi do okna/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong>Scena 13.</strong> </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Hej chłopcze, jaki dzisiaj dzień? </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Chłopiec -</span></strong> Jak to jaki? Boże Narodzenie! </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Scrooge -</span></strong> Dziękuję ci chłopcze. Wesołych Świąt! /Wraca na środek pokoju/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>O, Jakubie Marley mówiłeś, że to będą trzy dni, a to była jedna jadyna noc. Dziękuję ci Jakubie! Cześć i błogosławieństwo Niebiosom oraz Wigilii Bożego Narodzenia za ich dobrodziejstwo! Boże składam Ci dzięki! Słyszysz Boże, dziękuję Ci. Teraz szybko, do dzieła, bo czasu jest mało, a tyle go straciłem. Muszę wszystkim wykrzyczeć szczęście, które mnie spotkało. /Wybiega/<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: justify; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;"><span style="font-size: x-small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin: 0cm 0cm 0pt; line-height: 19.4pt; text-align: center; tab-stops: 36.0pt 72.0pt 108.0pt 144.0pt 180.0pt 216.0pt 252.0pt 288.0pt 324.0pt 360.0pt 396.0pt 432.0pt 468.0pt 504.0pt 540.0pt 576.0pt 612.0pt 648.0pt 684.0pt;" align="center"><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Koniec!</span></strong> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Times New Roman;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szymunio.pl/2009/04/13/opowiesc-wigilijna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

